Żyjemy...za często wracając się w przeszłość, budząc ją we wspomnieniach
minionych przeżyć, a tym samym nie będąc w pełni otwartym na przyjęcie
przyszłości, która wciąż traktowana jest jako wielka niewiadoma,
wzbudzając w nas lęk i wątpliwości dla każdego nowego dnia...to proces
hamujący jej przebieg. I jak tu korzystać z życia, skoro większa jego
część utkwiła w naszej pamięci...?
- Senna K.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz